Wędkarz łowił ryby, zarzuca wędkę i po chwili wyciąga buta, znowu zarzuca i wyciąga czajnik i tak kilka razy. Na co siedząca obok żona: 
- Cholera, Mirek! Tam chyba ktoś mieszka!

MOCNESŁABE (-2)



Zobacz więcej:


Ogromna wygrana...


MOCNESŁABE (1)

Ja, jak się napiję, to nikogo się nie boję..


MOCNESŁABE (-8)

Kiedy ojciec wraca z wywiadówki


MOCNESŁABE (160)

Trochę przesadza. ;)


MOCNESŁABE (9)

Sąsiadka mówi...


MOCNESŁABE (1)