Zdenerwowana blondynka dzwoni na komisariat policji i mówi: 
- Zostałam okradziona, zabrali mi kierownicę, pedał gazu i hamulec. 
Po kilku minutach dzwoni znowu i mówi: 
- To był jednak fałszywy alarm, usiadłam z tyłu.

MOCNESŁABE (0)



Zobacz więcej:


Kiedy stoisz w kolejce do bufetu..


MOCNESŁABE (30)

OD RAZU WIDAĆ.


MOCNESŁABE (-22)

Jaskinia...


MOCNESŁABE (-3)

Haha.. Czyli żadne życzenie nie jest potrzebne. ;)


MOCNESŁABE (69)

Co te smerfy? ;)


MOCNESŁABE (-48)