Jak Słońce...


- Mój mąż jest jak Słońce! 
- To znaczy? 
- No jak wieczorem zajdzie do knajpy, to nad ranem dopiero z niej wychodzi! 
 

MOCNESŁABE (0)



Zobacz więcej:


Szczere dziecko...


MOCNESŁABE (3)

Rozmowa dwóch studentów


MOCNESŁABE (6)

Nie wszystko.


MOCNESŁABE (-3)

Poproszę frytki.


MOCNESŁABE (-27)

Haha.. Za dużo nie zrozumiał. :D


MOCNESŁABE (110)

x