Piłka tenisowa...


W Warszawie do taksówki wsiadł młody chłopak i mówi:
- Niech mnie pan szybko zawiezie do Szczecina, ale kurs ma być za darmo!
Po chwili namysłu taksówkarz mówi:
- No dobra, może być za darmo, ale jak całą drogę będzie pan trzymał piłeczkę tenisową w buzi.
Po chwili zastanowienia zdziwiony chłopak mówi:
- No dobra, zgadzam się. Gdzie ta piłka?!
- No z tyłu samochodu... na haku...

MOCNESŁABE (3)



Zobacz więcej:


Idealna na to stanowisko. ;)


MOCNESŁABE (17)

Przypominają jej jądra męża. :D


MOCNESŁABE (88)

Jak mamusia nazywa tatusia? :D


MOCNESŁABE (43)

Jak bawi się mój kot :)


MOCNESŁABE (-33)

Oryginalne włączniki..


MOCNESŁABE (50)