Teściowa...


Nad Jeziorem Kowalski woła do wędkarza:
- Niech pan ratuje moją żonę, bo ja pływać nie umiem. Dam panu sto złotych!
Wędkarz wskoczył do wody, uratował kobietę i mówi do Kowalskiego:
- Teraz sto złotych, które mi pan obiecał!
- Wie pan jest taki mały problem, ja z daleka myślałem, że to moja żona, a okazało się, że to była teściowa...
- Ach, rozumiem, to ile jestem panu winien?

MOCNESŁABE (-4)



Zobacz więcej:


Tak się cieszę, że dorastałem..


MOCNESŁABE (40)

I jeszcze taka reakcje żony? Serio?


MOCNESŁABE (6)

NAJLEPSZE UCZUCIE. <3


MOCNESŁABE (20)

A CO SE BĘDĘ ŻAŁOWAŁ?


MOCNESŁABE (16)


MOCNESŁABE (4)