Teściowa...


Nad Jeziorem Kowalski woła do wędkarza:
- Niech pan ratuje moją żonę, bo ja pływać nie umiem. Dam panu sto złotych!
Wędkarz wskoczył do wody, uratował kobietę i mówi do Kowalskiego:
- Teraz sto złotych, które mi pan obiecał!
- Wie pan jest taki mały problem, ja z daleka myślałem, że to moja żona, a okazało się, że to była teściowa...
- Ach, rozumiem, to ile jestem panu winien?

MOCNESŁABE (-7)



Zobacz więcej:


Taka kobieta to skarb. :D


MOCNESŁABE (24)

W autobusie


MOCNESŁABE (-2)

Prędkość dźwięku to bardzo dziwna..


MOCNESŁABE (14)

Niechaj święta wielkiej nocy..


MOCNESŁABE (16)

Najszczersza prawda!!


MOCNESŁABE (122)